Festiwal Zasmakuj cz. 1

7602

W zeszłym tygodniu w Sosnowcu w budynku Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego odbył się Festiwal Kulinarny Zasmakuj. Było to pierwsze tego typu wydarzenie w Sosnowcu jak i w całym województwie Śląskim. Oczywiście w minioną sobotę wybrałam się na to kulinarne wydarzenie 😉 a dziś opowiem Wam krótko jak było i co było ? Zapraszam do poczytania 😉

 Idea festiwalu, czyli o co chodziło?

Festiwal Zasmakuj w Sosnowcu to wyjątkowe wydarzenie łączące wystąpienia pełne inspiracji i kulinarnej wiedzy oraz gastronomiczne show, które niewątpliwie przyciągnęło uczestników chcących poszerzyć swoje horyzonty.

Festiwalowa przestrzeń została podzielona na cztery strefy:

Strefę Speakers, na której odbywały się pokazy kuchni molekularnej, food-carvingu, barmańskiego show, porady dietetyczne oraz warsztat piwny.

Strefę Makers przeznaczona była dla osób uczestniczących w warsztatach m.in fotografii kulinarnej, zdobienie cupcake’ów.

Strefę Expo – przestrzeń dla  lokalnych wystawców oferujący swoje najlepsze przysmaki.

Ostatnią strefę stanowiła strefa Chillout’u gdzie można było odpocząć na wygodnych pufach, poszerzając swoje znajomości i nabrać energii na kolejne wystąpienia. Był także  kącik dla maluchów.

Zaproszenia na festiwal można było odebrać w punktach gastronomicznych na terenie Sosnowca. Podobno rozeszły się jak świeże bułeczki.

Poniżej zamieszczam dla Was plan Festiwalu:

plan_zasmakuj

Moje wrażenia z Festiwalu

A teraz przedstawię Wam moje wrażenia z Festiwalu Zasmakuj. Są one w dużej mierze bardzo pozytywne 😉 Jednak na fan page’u Festiwalu na Facebooku ze strony śląskiej blogosfery ukazało się sporo słów krytyki skierowanych w stronę Organizatorów Festiwalu. Konstruktywna krytyka zawsze jest dobra, ponieważ motywuje i mobilizuje. Moim zdaniem dyskusja między blogerami na FB mogła zadziałać na Organizatorów raczej odwrotnie i zniechęcić ich do organizowania podobnych inicjatyw w przyszłości. Było to pierwsze tego typu wydarzenia na Śląsku zatem można przymknąć oko na pewne wpadki. Organizatorzy nie mieli także wpływu na to jacy goście zjawią się na Festiwalu, a zazwyczaj jeśli coś jest darmowe na takiego typu wydarzenia schodzą się w większości głodni, chcący się tylko najeść ludzie. Nie interesuje ich raczej jak coś się robi, kto to robi. Ja w strefie degustacyjnej byłam 2 godziny między 15 a 17 i udało mi się wszystkiego spróbować, porozmawiać z wystawcami i pomimo serwowania małych porcji ( co także niektórzy zarzucali Organizatorom) wyjść najedzoną. Słyszałam jednak, że osoby które przybyły na Festiwal między 13 a 15 czasami wychodziły po pół godziny, ponieważ nie było nic do skosztowania, ponieważ kolejne degustacje odbywały się co godzinę, a pierwsze porcje rozeszły się po 40 minutach od rozpoczęcia. Zrozumiałe jest, że skoro Wystawcy mieli serwować swoje dania do godziny 19 nie mogli wszystkiego od razu rozdać. A niestety ludzie zjedzą każdą wystawioną ilość. Może gdybym była w strefie Expo między godziną 13 a 15 to może też bym narzekała. Jednak o tym co działo się przed godziną 15 wiem tylko z opowiadań i opisów innych osób. Moje wrażenia z Festiwalu są jak najbardziej pozytywne. Zatem pokrótce opowiem Wam jak było na Festiwalu, pokaże dania, których miałam okazję spróbować, oraz osoby, z którymi miałam okazję porozmawiać.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (50)

Jak było, co jadłam i kogo poznałam ?

Pokaz Food Carvingu

smakowisko_festiwal_zasmakuj (8)

Po wyjściu z warsztatów fotografii kulinarnej udałam się na pokaz food carvingu, który prowadził Damian Twarduś, właściciel restauracji Kaprys Linguiniego. Przed pokazem miałam okazję podziwiać piękne owocowe rzeźby przygotowane przez prowadzącego.  Podczas pokazu Pan Damian pokazał do kamery na kilku owocach jak wykonać ozdobne nacięcia na owocach np. jabłku. Opowiedział także trochę o food carvingu, czyli sztuce rzeźbienia w owocach i warzywach nadając im piękne, artystyczne kształty oraz o swojej przygodzie z tą dziedziną sztuki.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (6)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (5)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (7)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (10)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (9)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (11)

II piętro Festiwalu

Na drugim piętrze Festiwalu znajdowała się strefa Makers, w której odbywały się warsztaty, strefa Chillout, w której można było odpocząć i poznać nowe, ciekawe osoby, kącik dla dzieci, stoisko Urzędu Miasta Sosnowca, ogródek piwny browaru Książęcego oraz stoisko restauracji Manufaktura, która znajduje się w Sosnowcu na ul. Warszawskiej 12. Manufaktura początkowo serwowałam domowy smalec i ogórki kiszone, zaś około godziny 17 przywieziono pizze. Spróbowałam świeżego chlebka ze smalczykiem, na pizzę natomiast już nie zdążyłam 😉

smakowisko_festiwal_zasmakuj (14)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (3)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (4)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (13)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (56)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (12)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (66)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (55)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (1)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (2)

Wychodząc z warsztatów doszły nas głosy, że na dole już nic nie zostało do skosztowania. Jednak nie było tak źle 😉 prze 2 godziny udało mi się wszystkiego spróbować.

Fabryka Kurtosza

Bardzo dużą popularnością na Festiwalu cieszyły się kurtosze, czyli węgiersko- rumuńskie ciasto drożdżowe na naturalnych składnikach nawijane na drewniany wałek i wypiekane w specjalnym piecu, podawane na słodko z przeróżnymi posypkami, dodatkami i czekoladą.

Dziewczyny z Fabryki Kurtosza uwijały się jak mrówki podając gościom coraz to różniejsze wypieki. Było to jedyne stoisko gdzie degustacja trwała cały czas. Na stoisku można było także przyglądać się procesowi produkcji kurtoszy. Ja spróbowałam tradycyjnego kurtosza oraz wersji z słodką posypką- bardzo fajna sprawa i ciekawy smak. Na pewno wybiorę się do ich sklepu znajdującego się na na ulicy Zwycięstwa 1 i zakupię coś słodkiego. Ceny kurtoszy nie przekraczają 20 zł zatem warto odwiedzić ich sklep i spróbować węgierskich słodkich specjałów.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (20)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (16)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (18)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (19)

Grupa Podawane z pasją

Grupa Podawane z pasją, która zajmuje się profesjonalna obsługą barmańską wesel, eventów, bankietów, wieczorów panieńskich/kawalerskich i innych imprez okolicznościowych raczyła festiwalowych gości pysznymi i pięknymi drinkami. Na stoisku można było nie tylko podziwiać pięknie udekorowane drinki ale także ich spróbować. Ja skosztowałam drinka o nazwie Bycza Krew – było to połączenie likieru porzeczkowego, wódki oraz chili – dość pikantna sprawa. Panowie opowiadali także jak w domowych warunkach przygotować pyszne i proste drinki.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (64)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (17)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (22)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (23)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (24)

Restauracja Magiel Kulinarny

smakowisko_festiwal_zasmakuj (34)

Restauracja Magiel Kulinarny na Festiwalu miała dość duże stanowisko, które składało się z dwóch restauracyjnych stolików, na których prezentowane były przygotowywane potrawy oraz części w, której odbywały się pokazy przygotowywania poszczególnych potraw.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (62)

Magiel Kulinarny znajduje się w Sosnowcu na ulicy Warszawskiej 5a. Restauracja podzielona jest na kilka przestrzeni pozwalających na wybranie tej najlepszej. Pierwsza sala to typowe paryskie bistro, gdzie można napić się wyśmienitej kawy, zjeść śniadanie i lunch, zaś wieczorem w gronie znajomych wypić czopowane piwo lub dobre wino. Druga sala to elegancka restauracja z odpowiednio dobraną kartą menu i nowoczesnym wystrojem.

Gdy zeszłam po warsztatach do strefy expo po skosztowaniu kurtosza i wypici Byczej Krwi udałam się na stanowisko Magla Kulinarnego. Po krótkiej rozmowie z szefami kuchni dowiedziałam się, że za chwilę rozpocznie się pokaz przygotowania kolejnego dania, a mianowicie eskalopek z indyka podawanych z pęczakiem z warzywami. Zatem miałam miejsce w pierwszym rzędzie, gdzie mogłam spokojnie podpatrzeć  proces przygotowania dania i zrobić kilka zdjęć. Oczywiście gdy rozpoczął się pokaz zeszło się sporo osób, jednak odniosłam wrażenie,  że większości nie interesowało co mówi kucharz, a czekali tylko na degustacje. Szkoda, że nie udało mi się zapamiętać całego przepisu na przygotowanie eskalopek z indyka, ponieważ były bardzo pyszne. Pęczak również bardzo mi smakował, choć nie jestem wielbicielem kasz. Po otrzymaniu swojej porcji oddaliłam się w spokojniejsze miejsce, aby móc delektować się potrawą.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (25)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (26)

Eskalopki marynowały się przed dwa dni w rozmarynowej marynacie.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (27)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (28)

Do podsmażonego na ziołowej oliwie indyka dodano gotowany czosnek oraz podgrzybki.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (29)

Następnie na patelni wylądowały gałązki świeżego rozmarynu oraz owoce jałowca.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (30)

Całość podlano octem balsamicznym oraz winem marsala.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (31)

Krótka chwila na redukcje płynów i można podawać.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (32)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (33)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (35)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (36)

smakowisko_festiwal_zasmakuj (37)

Kolejnym daniem, które zaserwował gościom Magiel Kulinarny była przepyszna zalewajka z mięsnymi pierożkami. Jak dla mnie idealnie kwaśna i dobrze przyprawiona. Spojrzałam w menu restauracji i porcja zupy kosztuje u nich 9 zł. Według mnie bardzo przystępna cena za talerz, pysznej, domowej zupy.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (60)

Ostatnim daniem, które skosztowałam była terrina chlebowo – śledziowa podawana z marynowaną, czerwoną cebulką. W domu często przygotowuję terrnię z łososia, zaś śledziową jadłam po raz pierwszy i także  bardzo mi smakowała i ładnie wyglądała.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (65)

Restauracja podawała także sałatkę z wędzonego łososia z serem korycińskim oraz deser.  Sałatka była podawana podczas rozpoczęcia Festiwalu, zaś deser około godziny 18, dlatego nie udało mi się ich skosztować,  jednak udało mi się pstryknąć zdjęcie sałatce.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (61)

Stoisko Magla Kulinarnego wspominam bardzo miło. Przyjaźnie nastawieni do gości szefowie kuchni, który chętnie odpowiadali na wszystkie pytania zainteresowanych gości. Pyszne dania i przyjazna atmosfera sprawiły, że na pewno wybiorę się na obiad lub kolację do tej restauracji.

smakowisko_festiwal_zasmakuj (63)

Na dziś to tyle z mojej strony. Na dalszą relację zapraszam Was jutro wieczorem. Będzie między innymi o pysznych babeczkach, tartach i domowej kuchni Bistro na Głównej.

Na sam koniec zapraszam Was jeszcze na filmik z tego wydarzenia – widać mnie na nim przez chwilkę 😉

https://www.youtube.com/watch?v=sHi5eNCra-o

2 przemyślenia nt. „Festiwal Zasmakuj cz. 1

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykonaj operację abym wiedziała że nie jesteś robotem *