Fotorelacja z konkursu Zostań Mistrzem Wołowiny

DSC00864

W zeszły czwartek dzięki Waszym głosom pojechałam do Warszawy na finał konkursu „Zostań Mistrzem Wołowiny”. Konkurs wieńczył trzyletnią kampanię informacyjną pt. „QMP–wołowina zawsze dobra”. Kampania miała na celu poszerzenie wiedzy o certyfikowanej wołowinie QMP oraz zachęcenie Polaków do jej częstszego spożywania. Idąc za przesłaniem akcji na konkurs zgłosiłam przepis na czewapcziczi, czyli bałkańskie kotleciki mielone. Prosty przepis zachęcający do odważniejszych eksperymentów z wołowiną. Zobaczcie jak mi poszło;-)

O 6:31 z lekkim niepokojem wyruszyłam pociągiem do stolicy, potem szybka przesiadka w taksówkę i po 15 minutach znalazłam się na Racławickiej 99 w studio Cook up,  gdzie odbywało się finałowe gotowanie na żywo. Po wejściu do studia zostałam przywitana przez bardzo miłą obsługę imprezy oraz samego Grzegorza Łapanowskiego. Podczas oczekiwania na rozpoczęcie finału poznałam dwie bardzo sympatyczne blogerki, Izę z Warszawy prowadzącą bloga Słodzę Solę Pieprzę

DSC00873

oraz Ulę z Bytomia, która swoją pasje przekazuje nam w Eksperymencie Sobotnim.

DSC00867

Bardzo ucieszyłam się, że będę miała okazję porozmawiać z osobami, które tak jak ja zajmują się blogowaniem oraz gotowaniem.

Finał rozpoczął się o 10:30. Każdy z uczestników stanął przy profesjonalnie przygotowanym stanowisku na, którym znajdowały się produkty,  sprzęt oraz fartuchy.

DSC00848

DSC00853

DSC00858

Lekko zestresowana ruszyłam do pracy. Pomimo obaw po krótkiej chwili stres minął i z zapałem przystąpiłam do pracy. Pierwszy raz gotowałam na żywo dla profesjonalnych kucharzy. Na wykonanie potrawy mieliśmy dwie i pół godziny. Po przygotowaniu mięsa na czewapcziczi dla pewności usmażyłam jeden na próbę. Na szczęście mięso okazało się dobrze doprawione. Redaktor Paweł Loroch po spróbowaniu wersji testowej powiedział że „w swojej prostocie mięso jest smaczne”, zatem ze spokojem włożyłam je do lodówki i zabrałam się za przygotowanie pozostałych elementów dania.

DSC00865

DSC00869

DSC00875

Podczas gotowania Grzegorz Łapanowski oraz Paweł Loroch rozmawiali z nami na temat naszych dań oraz oczywiście wołowiny;-)

DSC00871

O 12:20 rozpoczęło się nerwowe przygotowanie naszych dań do podania. Uczestnicy dla jury przygotowali: zupę gulaszową z ziołowymi kluseczkami, pieczeń wołową z ziemniaczanym rostii, gulasz irlandzki, stek z śliwkowo-cebulową konfiturą oraz moje danie czewapcziczi podane z miętowym sosem tzatziki oraz sałatką szopską – wszystko na bałkańską nutę 😉

DSC00885

DSC00881

DSC00882

W trakcie obrad jury mieliśmy okazję spróbować dań z wołowiny przyrządzonych przez profesjonalnych kucharzy. Tatar z przepiórczym jajem, polędwica z glonami i sezamem, wołowina po burgundzku, wołowina z grzybami i babką ziemniaczaną. Wszystko prezentowało się fenomenalnie i tak samo smakowało.

DSC00890DSC00893DSC00901

Po pół godzinnych obradach jury ogłosiło wyniki. Pierwsze miejsce zajął Krzysztof i jego Irish stew, czyli gulasz irlandzki przygotowany na guinessie. Drugie miejsce zajął stek z śliwkowo-cebulową konfiturą, a trzecie zupa gulaszowa Izy. Zwycięzcą serdecznie gratuluje. Moje czewapcziczi znalazło się poza podium, jednak nie zmartwiło mnie to. Samo uczestnictwo w finale takiego konkursu było dla mnie ogromnym wyróżnieniem. Bardzo cieszę się, że tam pojechałam, przeżyłam fajną przygodę, poznałam profesjonalnych kucharzy oraz fajnych ludzi, z którymi miałam okazję pogadać o gotowaniu i blogowaniu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykonaj operację abym wiedziała że nie jesteś robotem *