Jarmark Francuski w Katowicach

DSC_4694

W dniach od 20 do 24 maja na katowickim Rynku odbywał się Jarmark Francuski. Francuskie wina, sery, słodycze oraz tkaniny, obrusy, mydła, zapachy Prowansji, a to wszystko do zobaczenia i zakupienia przy rytmach francuskiej piosenki. Ja wybrałam się na jarmark w sobotę z samego rana. Zrobiłam dla Was kilka zdjęć i zakupiłam małe co nieco dla siebie. Zapraszam na krótką foto relację z tego wydarzenia.

Jarmark Francuski po raz drugi gości w Katowicach. Jarmark można było odwiedzać codziennie od środy do niedzieli w godzinach od 10:00 do 20:00. Mi udało się wybrać na niego dopiero w sobotę z racji deszczowej pogodę w ciągu całego tygodnia. O godz. 10:00 wsiadłam w pociąg i za 15 minut byłam w Katowicach na nowo powstałym rynku. Jarmark przywitał mnie moją ulubioną, francuską piosenkę  Champs Elysées.

Na Jarmarku przeważały produkty spożywcze, takie jak sery (ok. 80 rodzajów), wina, przyprawy, wędliny (pięknie prezentowała się wystawiona szynka Serano), pieczywo – począwszy od tradycyjnych francuskich bagietek ( wypiekanych na miejscu), brioche po wyszukane francuskie wypieki,  słodycze, ciasta, ciasteczka, oliwki, musztardy, pasztety oraz lody. Nie zabrakło także francuskich tkanin (głównie pięknych szali), perfum, kosmetyków, lawendy oraz odzież.

Francuski Jarmark regionalny to wydarzenie, w którym uczestniczą francuscy przedsiębiorcy, cieszący się międzynarodowym uznaniem. Na każdym ze stanowisk spotykałam francuzów, z którymi niestety komunikacja po angielsku była nieco utrudniona, jednak przy każdym straganie było osoba z Polski do pomocy. Przez dwie godziny, które spędziłam na Jarmarku oglądałam, smakowałam i wąchałam namiastkę Francji. Różnorodność serów, wędlin, win i pieczywa cieszyła oczy i podniebienia, a zapach mydła z Marsylii, zapachowych zawieszek  i lawendy przenosił nas myślami do słonecznej Prowansji.

Pochwale się Wam co kupiłam na Jarmarku:

– dwa rodzaje oliwek ( czosnkowe i bazyliowe)

– przyprawy ( Tandori i przyprawę do sałat)

–  zieloną herbatę z imbirem i cytryną

– brioche

– kilka rodzajów francuskich ciasteczek

Niestety niektóre ceny przyprawiają o zawrót głowy, ale od czasu do czasu można zaszaleć i wydać na coś pysznego. Oliwki było przepyszne 😉

Dość gadania – zapraszam Was na krótką foto relację 😉

DSC_4671 DSC_4672 DSC_4674 DSC_4679 DSC_4682 DSC_4687 DSC_4689 DSC_4702 DSC_4705 DSC_4706 DSC_4707 DSC_4708 DSC_4709 DSC_4710 DSC_4711 DSC_4712 DSC_4714 DSC_4715 DSC_4721 DSC_4722 DSC_4723 DSC_4727 DSC_4728 DSC_4730 DSC_4731 DSC_4732 DSC_4737 DSC_4738 DSC_4740 DSC_4742 DSC_4746 DSC_4750 DSC_4751

DSC_4676 DSC_4677 DSC_4692 DSC_4693 DSC_4696 DSC_4701 DSC_4724

Jedno przemyślenie nt. „Jarmark Francuski w Katowicach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykonaj operację abym wiedziała że nie jesteś robotem *