Odchudzanie a karmienie piersią

Moment, w którym kobieta dowiaduje się, że wkrótce zostanie matką, jest zwykle jednym z najpiękniejszych, a jednocześnie najbardziej przełomowych w jej życiu. Oto dwie kreski na teście ciążowym informują młodą mamę, że od tej pory przez kolejne miesiące jej życie będzie sprowadzało się do takiego postępowania, które będzie miało na celu wydanie na świat jak najzdrowszego potomka. Od tej pory mama nie może już dbać o siebie i swoje widzimisię, ponieważ na pierwszym miejscu musi zacząć stawiać potrzeby swojego dziecka. Ono zaś domaga się regularnego dostarczania składników odżywczych, choć niekoniecznie może z tym być po drodze młodej mamie. Regularne, częste posiłki obfitujące w białko, tłuszcz i węglowodany, często podsycane jeszcze ciążowymi zachciankami, doprowadzają do przybierania nadprogramowych kilogramów w czasie ciąży. Część z tych kilogramów jest przypisana do ciąży, jednak niestety wiele kobiet zyskuje też razem z dzieckiem kilka dodatkowych kilogramów tłuszczu.

Ciąża jest stanem, w którym zakazuje się stosowania jakichkolwiek diet redukcyjnych. Kobiety, które były otyłe przed zajściem w ciążę, powinny starać się jak najmniej przybrać na wadze, stosując zdrową i zróżnicowaną dietę. Nie powinna ona jednak uwzględniać deficytu kalorycznego. Dziecko, które jest dodatkowym obciążeniem dla organizmu matki, wymaga osobnej podaży kalorii, więc dieta kobiety ciężarnej powinna być o około 250 kcal dziennie większa niż dotychczasowa, a nie odwrotnie. Odchudzanie się w czasie ciąży jest odradzane, dlatego wiele kobiet decyduje się na przejście na dietę zaraz po urodzeniu dziecka.

Czy jednak połóg to dobry moment na odchudzanie? Kobieta po urodzeniu dziecka tylko z pozoru staje się na powrót samodzielną jednostką. W rzeczywistości w dalszym ciągu jej dziecko jest uzależnione od regularnych dostaw energii pochodzącej z jej ciała, a konkretnie – z kobiecego mleka. Odchudzanie a karmienie piersią to wciąż temat kontrowersyjny dla wielu osób. Z jednej strony kobiety chciałyby jak najszybciej wrócić do dawnej figury i każdy dzień zwłoki wydaje się być zaniedbaniem z ich strony. Z drugiej zaś strony chcą mieć na uwadze przede wszystkim dobro swojego dziecka. Jak wygląda temat odchudzania przy karmieniu piersią w rzeczywistości?

Przede wszystkim, w połogu w ciągu kilku dni kobieta odzyskuje przynajmniej część swojej dawnej figury. Jej brzuch wraca do normy, a dodatkowe kilogramy ulatniają się. Praktycznie całymi dniami kobieta karmi piersią, więc z jej ciała automatycznie ubywa tłuszczy i białek pochodzących z mleka. Generuje to samoistne odchudzanie. Co jednak, jeśli komórki tłuszczowe zdążyły się już na dobre zagnieździć i pomimo częstego karmienia nie chcą ustąpić? Można wtedy pomyśleć o odchudzaniu – ale racjonalnym.

Zasadniczo nie ma wielkich przeciwwskazań do odchudzania w czasie karmienia piersią. Wynika to stąd, że sposób żywienia matki ani jej dieta nie mają wielkiego wpływu na skład kobiecego pokarmu. Nie należy się zatem obawiać, że jeśli zaczniemy jeść mniej kalorycznie, to nasze dziecko będzie głodne. Kluczem jest tu jednak rozsądek i umiar. Najlepiej podczas karmienia piersią skorzystać z pomocy wykwalifikowanego dietetyka, który dobierze kaloryczność diety właściwą do osiągnięcia pożądanych rezultatów, i nie zagrażającą procesowi karmienia. Przy restrykcyjnej diecie lub wręcz głodówce, zły nastrój matki oraz zmiany hormonalne zachodzące w jej organizmie mogą niestety mieć niepożądany wpływ na gospodarkę mlekiem kobiecym.

Proces odchudzania przy karmieniu piersią powinien przebiegać stopniowo, bez presji. Przede wszystkim, należałoby odejmować sukcesywnie każdego tygodnia niewielką liczbę kalorii, aż do osiągnięcia takiej kaloryczności diety, która wspomoże odchudzanie, a nie zaszkodzi karmionemu dziecku. Do diety należy włączyć jak największą ilość nieprzetworzonych ziaren, gruboziarnistych kasz, dobrej jakości olejów roślinnych, zamiast tłustego mięsa, smalcu czy masła. Oczywiście podstawą każdego posiłku powinny być warzywa i owoce w najróżniejszej postaci. Dzięki temu możemy mieć pewność, że odżywiamy się ku odchudzaniu, a jednocześnie dostarczamy swojemu dziecku cennych składników odżywczych.

Przy odchudzaniu najbezpieczniej będzie jednak postawić na sport. Karmiąca mama nie ma zbyt wielu opcji regularnego uprawiania sportu, dlatego jej maluch powinien być najlepszą siłownią. Codzienne, nawet 1-2 godzinne spacery szybkim tempem po parku z wózkiem zdecydowanie wpłyną na poprawę przemiany materii, poprawią krążenie, a więc ujędrnią skórę po porodzie, i sprawią, że zaczniemy chudnąć. Tak naprawdę w odchudzaniu się będąc matką najtrudniejsze jest… pozbycie się wymówek. Należy wziąć pod uwagę, że od teraz przez kolejnych kilka lat będziemy matkami na pełen etat, więc nigdy nie znajdziemy tego właściwego momentu na rozpoczęcie odchudzania. im szybciej zdamy sobie z tego sprawę i rozpoczniemy działania zmierzające do utrzymania zgrabnej sylwetki, tym lepiej dla nas. Kto wie, może po zakończeniu okresu karmienia będziemy mogły się pochwalić wystrzałową sylwetką i poczuć dumę z osiągniętej pracy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *