Test cyfrowego czajnika Russell Hobbs

DSC_4330

Dzięki współpracy z marką Russel Hobbs miałam przyjemność testować dla Was cyfrowy czajnik z kolekcji Buckingham. Jestem wielką miłośniczką herbaty. W kuchennej szafce zawszę muszę mieć kilka rodzajów zielonej herbaty, do tego czerwoną, czasem białą lub rooibos. Nidy nie wiem na jaką będę miała akurat ochotę. Do zaparzania tak wielu odmian herbaty konieczny jest dobry czajnik, który szybko gotuje wodę i co najważniejsze pokazuje jej temperaturę, ponieważ każdy rodzaj herbaty należy parzyć w innej temperaturze. Zanim otrzymałam cyfrowy czajnik Buckingham gotowałam wodę w zwykłym czajniku elektrycznym i po jej zagotowaniu na oko czekałam chwilę i zalewałam herbatę. Od teraz nie muszę już o tym myśleć, robi to za mnie mój czajnik.

Delikatne herbaty, takie jak zielona lub biała, najlepiej jest parzyć w niższych temperaturach. Kawa ma najlepszy smak w wodzie 90°C, a czarna herbata potrzebuje wody doprowadzonej do wrzenia. Cyfrowy czajnik Buckingham posiada cyfrową technologię, która pozwala dostosować temperaturę do danego napoju.

Testowałam czajnik przez ponad miesiąc i oto rezultaty moich obserwacji. Zebrałam je w krótkie punkty, aby czytanie nie było dla Was zbyt nużące.

Zalet czajnika:

    • solidnie wykonana obudowa ze stali nierdzewnej, sprawia, że czajnik prezentuje się nie tylko ładnie ale i sprawia wrażenie porządnie wykonanego, dzięki czemu posłuży nam wiele lat
    • obudowa ze stali nierdzewnej umożliwia łatwe czyszczenie czajnika. Kilka kropel płynu do stali nierdzewnej sprawia, ze czajnik wygląda jak nowy. Niestety plastikowym czajnikom nie da się przywrócić już pierwotnego blasku.
    • cyfrowa regulacja temperatury wody, dzięki czemu w prosty i szybki sposób przyrządzimy swoją ulubioną herbatę czy kawę
    • obrotowa podstawa, dzięki czemu łatwo manewrować czajnikiem i korzystać zarówno przez osoby prawo jak i leworęczne
    • duża mocy grzałki (2400 W), dzięki której czajnik gotuje wodę na prawdę bardzo szybko
    • zabezpieczenie przed włączeniem bez wody. Włączenie czajnika bez wody spowoduje odłączenie zasilania
    • pojemność 1,7 litra, umożliwia przygotowanie do 6 filiżanek herbaty lub kawy
    • funkcja cichego gotowania, która ogranicza poziom hałasu o 75% w porównaniu z czajnikiem standardowym. Specjalna powłoka na podstawie czajnika współpracuje z unikalnym pierścieniem rozpraszającym, aby rozbić bąble i ograniczyć hałas

  • doskonale wyprofilowany dziubek, który zapobiega rozlewaniu się wody
  • schowek na przewód
  • w sklepach internetowych można zakupić go już od 220 zł
  • możliwość zmiany skali temperatur z Celsjusza na Fahrenheita

Wady czajnika:

  • brak wskaźnika poziomu wody po obu stronach czajnika. W mojej kuchni czajnik stoi akurat w tą stronę gdzie nie ma wskaźnika, dzięki czemu wizualnie traci na wartości.

DSC_4314 DSC_4318

Dla kogo cyfrowy czajnik Buckingham z regulacją temperatury?

  • dla osób pijących dużo herbat i to różnych herbat. Problem z wodą o odpowiedniej temperaturze rozwiązuje się sam. Nie trzeba czekać, przelewać i studzić
  • dla rannych ptaszków i nocnych marków, którzy nie chcą budzić śpiących domowników
  • dla matek z małymi dziećmi, nie obudzi ich podczas popołudniowej drzemki
  • dla rodzin z dziećmi lub kuchni biurowych, zagotuje wodę aż na 6 filiżanek jednorazowo
  • dla wszystkich którzy cenią piękno i estetykę wykonania

Podsumowując jestem bardzo zadowolona z cyfrowego czajnika Buckingham, spełnił wszystkie moje oczekiwania. Jedyna jego malutka wada to brak okienka z obu stron, niestety z tego powodu nie prezentuje się tak pięknie w mojej kuchni jakby mógł. Jednak po zagotowaniu wody obracam go w stronę z okienkiem 😉

DSC_4327 DSC_4323 DSC_4321 DSC_4348

5 przemyśleń nt. „Test cyfrowego czajnika Russell Hobbs

  1. Dziękuję za rekomendację – przydała się w moich wyborach :). Właśnie kupiłam ten cichy cyfrowy czajnik i jestem bardzo zadowolona . Zupełnie nie przeszkadza mi brak wskaźnika wody po obu stronach , zwłaszcza, że do tej pory miałam taki bez 😉 Minusem jest brak jakiegokolwiek sygnału dźwiekowego na zakończenie gotowania – pracuje tak cicho , że zapominam, że wstawiłam wodę :)). Pozdrawiam .

  2. Swietnie piszesz, naprawdę 🙂 Posiadasz wielki talent do pisania, a rzadko kto posiada takowy 🙂 Niestety coraz więcej osob bierze się za pisanie nie wiedząc o tym nic, a ich teksty, hmm, zeby nie uzywac brzydkich okreslen, pozostawiaja wiele do zyczenia :p U Ciebie jest jednak inaczej, w peli wykorzystujesz swoj talent, co się ceni 🙂 Pozdrawiam

  3. Witam fajny ten czajnik. Mam kuchnię w podobnej kolorystyce jak właśnie ten czajnik. Chyba sobie kupię go to będzie pasował do wystroju mojej kuchni. Do tego jeszcze cyfrowy fajna sprawa naprawdę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykonaj operację abym wiedziała że nie jesteś robotem *