Wątróbka z cebulką

DSC_4067

Uwielbiam wątróbkę !!! Choć pewnie większości z Was wątróbka nie kojarzy się zbyt dobrze. W moim rodzinnym domu tylko Ja z Tatą jadaliśmy wątróbkę. Reszta rodzinki miała na nią „długie zęby”. A warto się do wątróbki przekonać. Po pierwsze jest pyszna, a po drugie to znakomite źródło żelaza, cynku, witamin z grupy B oraz wysokojakościowego białka. Jest polecana w szczególności aktywnym fizycznie kobietom.

Składniki, 2 porcje:

400 g wątróbki drobiowej
1 duża cebula
mąka pszenna do obtoczenia
1 łyżka oleju
1 łyżka masła
1 łyżka majeranku
sól, pieprz

Wykonanie:

Wypłukać wątróbkę na sicie pod bieżącą, zimną wodą. Następnie wykonać przegląd każdej sztuki usuwając białe błonki ( więzadła) i przeciąć wątróbkę na pół. Oczyszczone wątróbki odłożyć na osoby talerz. Następnie osuszyć je za pomocą papierowego ręcznika. Cebulę obrać i pokroić w cienkie piórka. Wątrobę oprószyć z każdej strony mąką.

Na dużej patelni rozgrzać olej. Włożyć wątróbkę na patelnię i obsmażać z każdej strony przez minutę (wątróbka będzie strzelać, więc należy uważać aby się nie poparzyć). Po tym czasie dodać na patelnię cebulę oraz masło. Patelnię przykryć pokrywką lub jeśli jej nie mamy dużym arkuszem foli aluminiowej i smażyć na średnim ogniu przez 5 minut, od czasu do czasu mieszając. Następnie wyłączyć ogień i pozostawić wątróbkę przez 2-3 minuty na patelni.

Dopiero po usmażeniu wątróbki możemy ją przyprawić ( posolenie wątróbki przed smażeniem spowoduje jej stwardnienie). Ja doprawiam wątróbkę solą, pieprzem i suszonym majerankiem – wszytko wg uznania i własnego smaku. Mój kolega ze studiów robił bardzo  pieprzną wątróbkę z dużą ilością majeranku i była przepyszna.

DSC_4043 DSC_4044

DSC_4068

DSC_4081

10 przemyśleń nt. „Wątróbka z cebulką

  1. U mnie w domu zawsze wątróbkę przygotowywał tata – taką z cebulką, w towarzystwie frytek i surówki. Może to mało zdrowe było danie – ale palce lizać 🙂 U mnie w domku – niestety ani żona ani córka wątróbki nie lubią. Sam czasem dla siebie przygotowuję taką z jabłuszkiem, ale zawsze boję się, żebym woreczka żółciowego gdzieś nie przeoczył 🙂

  2. Witam ja powiem szczerze sam przed sobą, że już dawno nie jadłem wątróbki. Ten przepis bardzo mnie zmotywował, żeby przypomnieć sobie jak ona smakuje. To nieprawdopodobne jak w dobie pośpiechu można zapomnieć, o tym co się kiedyś bardzo lubiało. Trzeba pamiętać, o swoich małych przyjemnościach.

    1. Cieszę się, że mój wpis wywołał przyjemne wspomnienia.Ja też rzadko jadam wątróbkę, zazwyczaj przypominam sobie o niej, gdy widzę ją w sklepowej lodówce.;)

  3. Witam
    Rzeczywiście wątróbka nie kojarzy się pewnie większości dobrze , w szczególności z dzieciństwa. Większość dorosłych z tego wyrasta , choć nie wszyscy. Przede wszystkim wątróbkę trzeba umieć dobrze przyrządzić aby smakowała. W tym wykonaniu na prawdę wygląda smakowicie i warto się skusić nawet jak ktoś nie jest do niej przekonany.Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Wykonaj operację abym wiedziała że nie jesteś robotem *